PRABABCIA Z ZAPAŁKAMI

Huk maszyn, zapach osikowego drewna, siarki i gorącej parafiny. I ona. Za mała, żeby sięgnąć maszyny, przy której miała stać całe dnie. Inni byli więksi. Byli dorośli. Ona miała tylko 10 lat i właśnie zaczynała pracę w fabryce zapałek. Ale wtedy nie było w tym nic dziwnego. Był 1910 rok, zabór rosyjski. Potem była wojna, po niej niepodległość, kolejna wielka wojna, i nowy ustrój. A ona wciąż przy tych samych maszynach tyle, że już bez podwyższenia. Moja prababcia Władysława. W częstochowskiej zapałczarni przepracowała pięćdziesiąt lat. Read More

Wszyscy wiedzieli, że jest gdzieś w pobliżu, nikt nie był pewien, gdzie dokładnie. Ludzie mówili, że trzeba go szukać na terenie huty, ale huta była już bardzo daleko – jeszcze dalej niż stadion żużlowy, po drugiej stronie rzeki. Dla mnie, wówczas kilkulatki, prawie zagranica. Lokalizacji nie dało się sprawdzić na mapach googla, nawigacja satelitarna nie mogła poprowadzić do celu. Mapy były wtedy tylko papierowe, a internet miał powstać kilkanaście lat później. 

Cmentarz Żydowski. Wielka nieodkryta z dzieciństwa. I wielka tajemnica, tak jak sami Żydzi. Nikt ich już w latach osiemdziesiątych w Częstochowie nie widywał. Read More

Dlaczego prezydent Mongolii ma płaskie uszy? Bo tak jak większość Mongołów uprawiał niegdyś zapasy. Ten narodowy sport kochają wszyscy mężczyźni. Za młodu walczą, na starość chwalą się medalami zdobytymi podczas igrzysk Naadam. Read More

Wyścigi konne to jeden z trzech męskich sportów i jedna z czterech konkurencji Naadam –  święta i zawodów sportowych odbywających się w Mongolii każdego lata. Read More

10 marca 2017 ukazała się moja druga książka: „Indonezja. Po drugiej stronie raju”.
Zobaczcie zajawkę filmową i krótki opis tego co w książce. Zapraszam.

Jak wyobrażamy sobie Indonezję? Palmy kokosowe pochylające się nad zalanymi słońcem piaszczystymi plażami, wokół intensywnie turkusowa woda i kolorowe łódki uśmiechniętych rybaków. Indonezja – tropikalny raj, idealna sceneria egzotycznych wakacji na końcu świata. Ale czy ten raj pozostanie bez skazy, jeśli poznamy go lepiej? Read More

To są prawdziwe Chiny! – zawołali zachwyceni turyści, których zabrałam do Fenghuang, w chińskiej prowincji Hunan. Stare miasteczko czaruje drewnianymi domami ciągnącymi się wzdłuż brzegów rzeki Tuo Jiang, zabytkowymi mostami pamiętającymi czasy dynastii Ming (1368 – 1644) i zapachem lokalnego przysmaku – imbirowych cukierków. Read More

Główną atrakcją chińskiego Parku Narodowyego Tianmen jest tzw. podniebny szlak. Doklejona do pionowych ścian skalnych ścieżka wisi 1.400 metrów nad ziemią. Trasa widokowa mierząca 1.6 kilometra prowadzi wokół dwóch szczytów i przez łączący je most. Jej najbardziej spektakularną częścią jest przeszklony odcinek. Read More