– Poprosiłem szefa o wolne z półtorarocznym wyprzedzeniem. Zapytał o powód. Powiedziałem, że muszę pojechać na pogrzeb ojca. Zaniemówił. Patrzył na mnie jak na wariata, kłamcę, psychopatę, albo mordercę. Chciał wiedzieć skąd pewność, że mój ojciec umrze dokładnie za półtora roku. Wyjaśniłem, że tata nie żyje już od pięciu lat, ale jeszcze go nie pochowaliśmy. Szef stał oniemiały. Read More